URODZINY JOLANTY NITKOWSKIEJ- WĘGLARZ

8 maja to dzień 70 rocznicy urodzin pani Jolanty Nitkowskiej- Węglarz- naszej słupskiej pisarki, autorki wielu baśni i legend, które są kierowane do najmłodszych czytelników. Zapewne znane są Wam tytuły takich utworów jak „Baśnie regionu słupskiego”, „Bursztynowa Wróżka”,”O skrzatach i tajemnicy czterech wieżyczek” albo napisana specjalnie dla naszej szkoły historia związana z pomorskim rodem Gryfitów pt. „Książęce skarby”. Oczywiście to tylko niektóre tytuły dzieł naszej Pani Joli, która kocha dzieci i chętnie dla nich pisze .Wiem o tym, bo usłyszałam to z ust naszej słupskiej pisarki podczas benefisu autorki zorganizowanego przez władze miasta 8 maja właśnie w Teatrze Rondo.
Okazją do świętowania była nie tylko rocznica urodzin słupskiej pisarki, ale również 45-lecie Jej pracy twórczej oraz wydanie 30 książki pod tytułem
„Wielka historia małej wsi”. To już nie jest książka dla dzieci, bo zapewne jest Wam wiadome, że pani Jolanta pisze również książki dla dorosłych czytelników, zwłaszcza dla tych, którzy interesują się historią naszego miasta i regionu. Jak na rodowitą słupszczankę przystało artystka odkrywa przed Pomorzanami tajemnice historii Słupska oraz okolicznych miejscowości. Spod Jej pióra wyszły takie opowieści, jak np. „Tajemnicze Pomorze”, „Słupsk miasto niezwykłe” lub „Szukajcie pomorskich skarbów” czy ostatnio wydana, jubileuszowa książka, przedstawiająca wydarzenia historyczne, jakie miały miejsce na terenie pomorskich wiosek i dotykały konkretnych ludzi oraz miejsc naszego regionu. Przyznam, że jeszcze nie przeczytałam tej pozycji, ale jestem jej bardzo ciekawa, zwłaszcza, kiedy mogę odkrywać tajemnice znanych sobie miejscowości, z którymi także wiąże się moja historia rodzinna.

Prywatnie pani Jola to bardzo miła, serdeczna i ciepła osoba, miłośniczka kotów i dzieci. Dla nich zawsze ma otwarte serduszko. Dość powiedzieć, że chętnie odwiedza miejscowe szkoły i przedszkola, uczestniczy w spotkaniach literackich adresowanych do młodych adeptów sztuki czytania, jest jurorką w słupskich konkursach literackich poszukującą młodych talentów. Również dla nas jako szkoły uczyniła wiele. Napisała opowieść, która została zadedykowana uczniom i nauczycielom SP5, bywała na spotkaniach z dziećmi tej szkoły. Pamiętam, że jako opiekun gazetki szkolnej „Piątak” (obecnie już nie wychodzi, ale w bibliotece możecie przeczytać jej stare wydania), poprosiłam Panią Jolę, aby zechciała udzielić nam wywiadu. Pisarka nie tylko zgodziła się nas odwiedzić nie żądając gaży należnej każdemu artyście udzielającemu wywiadu, ale chętnie opowiadała o sobie i swej twórczości w taki sposób, że wszyscy słuchaliśmy Jej z otwartymi i roześmianymi buziami (Pani Jola lubi żartować). Wywiad ukazał się potem nie tylko w naszej szkolnej redakcji, ale został przedrukowany w biuletynie Pomorskiej Akademii Pedagogicznej. Oprócz tego pani Jola gościła także u wielu naszych uczniów w szkolnych gabinetach Piątki, ponieważ Jej twórczość stała się tematem licznych ciekawych lekcji. Ja także pisałam i nawet udało mi się opublikować scenariusze lekcji na podstawie pomorskich baśni Pani Nitkowskiej.

Pani Jola przyjaźni się z wieloma ludźmi. Ma wielu sympatyków swoich książek i swojej szanownej osoby. Tłum gości odwiedził pisarkę na wspomnianym przeze mnie wcześniej spotkaniu w teatrze. Pod adresem pisarki popłynęło mnóstwo miłych i serdecznych słów oraz życzeń. My również składamy Pisarce, która już jest legendą naszego miasta, najserdeczniejsze życzenia długich lat życia i tworzenia kolejnych wspaniałych dzieł, chociaż Pani Jola twierdzi, że ta trzydziesta była Jej ostatnią książką. Ale to przecież niemożliwe… Zapewne znajdzie się powód, dla którego artystka ponownie chwyci za pióro. Pani Jolu- nieśmiało podpowiem- trzeba jeszcze coś zadedykować Swoim wnukom, kiedy się pojawią :)

PS Do wpisu dołączam kilka zdjęć ze spotkania na uroczystości w teatrze Rondo, którego gospodarzem była Prezydent Miasta (prywatnie przyjaciółka pani Joli)- Krystyna Danilecka- Wojewódzka. Zdjęcia są wątpliwej jakości, zrobione z widowni, jednakże stanowią dowód na to, że wszystko, co tu napisałam, to szczera prawda. Mam nadzieję, że jednak poczujecie dzięki nim atmosferę tamtego miejsca .

Katarzyna Lisowiec- Poręba

Script logo